Zdrowe grillowanie? To możliwe! Czyli jak bezpiecznie grillować?

Lato to na pewno słońce, wakacje, plaża, morze i inne miejsca, które nieodłącznie się z tą porą roku kojarzą. A co jeszcze wiąże się z letnią temperaturą? Oczywiście grillowanie! Na działce, nad jeziorem, nad rzeką czy w przydomowym ogródku – nieważne gdzie, ważne, żeby spędzić czas w gronie najbliższych. Spotkanie przy grillu zazwyczaj wszędzie wygląda podobnie – mnóstwo kiełbasy, karkówki, hektolitry piwa i opcjonalnie – dla zdrowia! – sałatka grecka. Ale jeśli zacznę Wam pisać, że karkówka źle, kiełbasa – jeszcze gorzej, to pewnie zaraz klikniecie wielki X w prawym górnym rogu. Dlatego nie o tym będzie tutaj mowa – po prostu skupimy się na tym, aby to grillowanie odbywało się w możliwie najbardziej bezpiecznej formie.

Grill i… czynniki rakotwórcze

Zacznijmy od tego, że bez zachowania pewnych środków ostrożności podczas grillowania, możemy bardzo poważnie zaszkodzić naszemu zdrowiu. I tak jak wspomniałam wcześniej – nie chodzi tutaj o to, że wybieramy zazwyczaj tłuste produkty. Podczas grillownia powstają tzw. związki genotoksyczne (uszkadzające DNA) i mutagenne, takie jak aminy heterocykliczne (HCA), akrylamid, nitrozaminy czy wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (WWA). I nazwy te nie są straszne tylko z powodu swojego brzmienia – są to jedne z najbardziej popularnych czynników rakotwórczych! I to takich poważnie nam zagrażających, które mają potwierdzone naukowo działanie kancerogenne.

Zdrowe grillowanie – proste zasady dla każdego

Grillowanie w ograniczonych ilościach i z zachowaniem pewnych zasad bezpieczeństwa nie jest niewskazane, więc nie musicie linczować każdego napotkanego człowieka z grillem, który rzekomo przeprowadza zamach na Wasze zdrowie. Wystarczy pilnować 10 złotych rad zdrowego grillowania, aby zmniejszyć działanie szkodliwych czynników:

  1. Wybieraj tylko mięso dobrej jakości – najlepiej ze sprawdzonego sklepu mięsnego. Szerokim łukiem unikaj gotowych zestawów, doprawionych przez producentów i tanich mięs z marketów.
  2. Przygotuj marynaty do mięsa i ryb SAMODZIELNIE – dzięki temu zredukujesz ilość niebezpiecznych substancji w potrawie. Szczególnie zaleca się stosowanie marynaty z oliwy z oliwek (w tym wypadku odpowiednia będzie ta nie extra virgin), soku z cytryny i czosnku, które przykładowo mogą zredukować ilość HCA w mięsie kurczaka nawet do 90%. Świetnie sprawdzi się również marynata z ziół (tutaj szczególnie zaleca się rozmaryn), octu czy wina. Należy pamiętać, że mięso w powstałej marynacie musi stać w lodówce około dwie godziny.
  3. Zadbaj o dodatki warzywno-owocowe – przecież nie samą kiełbasą człowiek żyje! Sałatki, szaszłyki z warzywami, warzywa na grilla czy do pochrupania – dzięki temu uzyskasz kolorowy stół, zachęcający swoim wyglądem do konsumpcji.
  4. Kup węgiel drzewny – zredukujesz ilość szkodliwego dymu w Twoich potrawach.
  5. Zrezygnuj z podpałki, która generuje ogromne ilości sadzy i szkodliwych substancji.
  6. Szczególnie niebezpieczny jest charakterystyczny, aromatyczny dym, który powstaje podczas kapania tłuszczu z mięsa na palenisko. Dlatego też używaj specjalnie przeznaczonych do grillowania tacek lub owijaj produkty folią aluminiową. Warto także zadbać o to, aby tłuszcz nie ściekał do paleniska – można skorzystać z grillów, które mają specjalnie skonstruowane rynienki na tłuszcz.
  7. Zwróć uwagę, aby produkty były dobrze dopieczone! Zminimalizujesz ryzyko zatrucia pokarmowego.
  8. Z kolei im dłużej pieczesz, tym bardziej ciężkostrawne będzie Twoje danie. Zwracaj uwagę, aby na grillowanym produkcie nie pojawiły się zwęglone miejsca.
  9. Rozpalaj grilla okazjonalnie – raz na jakiś czas :).
  10. Pamiętaj o dokładnym wyczyszczeniu grilla po każdym użyciu. Nie tylko przepłukaniu go wodą – dokładnie wymyj go gąbką, płynem do mycia naczyń i gorącą wodą.

I taka ostatnia złota rada: karkówka i kiełbasa weekend w weekend to mimo wszystko – nadal nie jest dobry pomysł… Dlatego zaskocz znajomych i rodzinę i inną wersją grillowanych potraw: piersią z kurczaka, rybą lub warzywami. Zrobisz co nieco dla siebie, a czas spędzony z przyjaciółmi… i tak będzie bezcenny 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *