Pod lupą: MIÓD. Właściwości miodu

Od wieków znane są nam właściwości miodu. Nasze babcie, razem z czosnkiem, mlekiem i cebulą, stosowały go jako skuteczny i sprawdzony środek na przeziębienie. Dzisiaj my także uwielbiamy i doceniamy jego smak, dodając go do różnych napojów oraz potraw. Ale z czego wynikają te wspaniałe właściwości miodu? Co sprawa, że jest on wyjątkowym produktem? Czy nasze babcie nie mylą się i faktycznie leczy przeziębienie?

Na początek: miodowe fakty

Piękna definicja miodu wg dyrektywy UE 2001/110EC wskazuje, że miód to NATURALNA i słodka substancja, wytworzona przez pszczoły z nektaru roślin oraz wydzielin owadów. Dlaczego tak bardzo podkreślam to, że jest naturalny? Ponieważ w dobie przetworzonych produktów, półproduktów i „szybkiego stylu życia”, często sięgamy po różne alternatywy słodkiego, w tym także sztuczne słodziki. W zależności, z jakich roślin pszczółki zbierały nektar, spadź i pyłek kwiatowy, powstają różne rodzaje miodów (wielokwiatowy, rzepakowy, gryczany, spadziowy, lipowy i inne). Miód może być płynny, lepki lub skrystalizowany. Jego kaloryczność to około 319 kcal/100 g produktu, czyli w łyżce miodu (ok. 25 g) będziemy mieli około 80 kcal. Bez względu na rodzaj czy odmianę miodu, cukry stanowią jego główny składnik. Są to przede wszystkim glukoza i fruktoza, przy czym to ta ostatnia sprawia, że miód jest nieco słodszy, niż nasz „ukochany” cukier buraczany. Wysoka zawartość glukozy sprawia, że miód ma wysoki indeks glikemiczny (85). Kolejnym węglowodanem, obecnym w dość dużej ilości w miodzie, jest sacharoza. Pochodzi ona z nektaru, ale jej zawartość nie powinna przekraczać około 5% masy produktu – jeśli zaś jej zawartość jest większa – to niestety, miód został zafałszowany syropem buraczanym albo jest niedojrzały. Oprócz sacharozy, charakterystycznymi cukrami, występującymi w tym produkcie są: melecytoza, melibioza, gencjobioza, izomaltoza i trehaloza.

Cukry to nie wszystko…

Pewnie wielu z Was się teraz zastanawia: skoro miód składa się w większości z węglowodanów prostych, to dlaczego niby jest lepszy od zwykłego, białego czy brązowego, cukru? Po pierwsze dlatego, że miód zawiera enzymy – to one sprawiają, że jest to produkt wyjątkowy i niepowtarzalny. Głównie pochodzą one z gruczołów ślinowych owadów (jakkolwiek to brzmi). Należą do nich: amylazy, inwertaza (odpowiedzialna za rozkład sacharozy), katalaza, oksydaza glukozowa, lizozym oraz oksydaza kwasu askorbinowego. I tutaj skupiają się prawie wszystkie właściwości prozdrowotne miodu: antybakteryjne, przeciwwirusowe i przeciwgrzybiczne.

Przykład? Możemy inwestować w drogie maści na rany, a możemy po prostu uszkodzoną tkankę posmarować… miodem. Ostatnio badacze wracają do starożytnego wykorzystania miodu, jako alternatywnego „leku” ran „cukrzycowych”. Uzyskujemy po prostu dużo tańszy, szybszy, a jednocześnie naturalny środek na szybsze gojenie się ran (1).

Ale to nie wszystko. Miód jest polecany osobom, stosującym dietę łatwo strawną (ze względu na wysoką przyswajalność cukrów prostych) oraz może zmniejszać ryzyko infekcji Helicobacter pylori (2). Toteż śmiało w diecie mogą go wykorzystywać osoby z chorobą wrzodową żołądka i/lub dwunastnicy czy refluksem żołądkowo-przełykowym.

Sprawdza się również to, co nasze babcie mówiły o miodzie – jego lecznicze właściwości wykorzystuje się głównie w schorzeniach górnych dróg oddechowych, takich jak kaszel czy ból gardła. Badania wykazały, że podawanie dzieciom powyżej pierwszego roku życia łyżki miodu dziennie, pomogło zwalczyć kaszel (3). Warto tutaj zastanowić się przez chwilę: skoro mamy naturalny produkt, który ma udowodnione działanie „przeciwkaszlowe”, to czy warto sięgać po sztuczne środki z apteki? Oczywiście zawsze należy porozmawiać na ten temat z lekarzem. Warto jednak mieć na uwadze, że koncerny farmaceutyczne nadal wykorzystują babcine sposoby jako sposób leczenia, toteż leki z apteki zawierają po prostu… miód i jego składniki 🙂

Co ciekawe, ze względu na sporą zawartość antyoksydantów (4) (flawonoidów, kwasu fenolowego, kwasu askorbinowego (wit. C), karotenoidów, kwasów organicznych i enzymów), miód wykazuje właściwości przeciwzapalne i przeciwmiażdżycowe. Zwraca się uwagę na jego ochronne działanie przed chorobami sercowo-naczyniowymi. Wykazuje szczególnie bakteriobójcze działanie w stosunku do bakterii: Klebsiella pneumoniae (odpowiedzialnej za zapalenie płuc) oraz Staphylococcus aureus (gronkowca złocistego) (5).

Na przeziębienie: herbata z miodem?

Jeśli chcemy zachować właściwości bakterio- i wirusobójcze miodu to niestety – nie możemy go poddawać działaniu wysokiej temperatury. Nawet zaledwie 45 stopni Celsjusza będzie wpływało na dobroczynne enzymy, prowadząc do ich rozkładu. A przecież zależy nam na zwalczeniu infekcji, a nie wypiciu po prostu słodkiej herbaty. To samo tyczy się gorącego mleka, wody czy piwa (;) – jeśli robimy sobie miodowego grzańca). Miód nie nadaje się również jako dodatek do wypieków. Po prostu unikajmy (jak ognia) poddawania miodu jakiejkolwiek obróbce termicznej.

Jeśli chcemy leczyć infekcję albo jej zapobiegać, warto spożywać 1 łyżeczkę miodu dziennie. Oczywiście sięganie po nią kilka razy w roku nie sprawi, że nagle staniemy się Ironmanami, odpornymi na wszystkie choroby, dlatego też ważna jest regularność w spożywaniu tego produktu.

Czy to co kupujemy, zawsze jest miodem?

I tutaj pojawia się dość duży problem. Producenci bardzo lubią nas oszukiwać, toteż często na półkach sklepowych stoi albo miód sztuczny, albo miód zafałszowany (z dodatkiem syropu cukrowego). Najlepiej jest kupować miód ze sprawdzonej i znanej nam pasieki, ponieważ nie ma domowego sposobu na rozpoznanie, czy mamy do czynienia z prawdziwym miodem. Polski Związek Pszczelarski doradza jedynie, aby nie kupować miodu, który po 2-3 miesiącach od daty produkcji (podanej na opakowaniu), nadal ma postać płynną.

Dla kogo TAK, dla kogo NIE?

Miód szczególnie polecany jest sportowcom, osobom niedożywionym, osobom starszym. Z kolei nie wolno podawać miodu dzieciom do pierwszego roku życia, ze względu na ryzyko infekcji Clostridium botulinum (pałeczką jadu kiełbasianego) (6). Szczególną ostrożność w jego spożywaniu powinny zachować osoby z cukrzycą.

Ach… i byłabym zapomniała. Słonie boją się pszczół (7) 😉 w tych małych owadach musi drzemać wielka moc, skoro największy ssak lądowy ucieka przed nim w popłochu… 😉

właściwości miodu

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *