Syndrom szybkiego jedzenia

Wreszcie w domu i upragniony obiad! Teraz tylko upichcić coś na szybko, usiąść do stołu i zjeść, a potem trochę odpoczynku po pracy! Po czym po 20 minutach… zaczynasz odczuwać głód i nie jesteś w stanie sobie przypomnieć, co jadłeś na obiad. Brzmi znajomo? Zastanów się, czy nie cierpisz na syndrom szybkiego jedzenia.

Żyjemy w czasach, w których doba ma tylko 24 godziny, więc nie wystarcza nam na zaspokojenie podstawowych potrzeb życiowych i dlatego ciągle szukamy szybkich rozwiązań. Szybko się ubieramy, szybko szykujemy dzieci do szkoły (czasami nawet wychodzą bez śniadania, bo strata czasu), szybko biegniemy do pracy/szkoły, a tam szybko pracujemy, szybko wracamy do domu i jemy szybki obiad. Producenci oczywiście korzystają z naszej niewiedzy oraz chęci zaoszczędzenia chociaż kilku minut w ciągu dnia, toteż na rynku pojawia się coraz więcej przetworzonych produktów żywnościowych, gotowych półproduktów i potraw. A je oczywiście musimy SZYBKO zjeść, bo gdzie w tym całym pędzie będzie czas na odpoczynek? Wszystko to w linii prostej prowadzi do nadwagi i otyłości oraz do chorób im towarzyszących (m.in. cukrzycy typu 2, nadciśnienia tętniczego, zawału mięśnia sercowego).

Ilość, jakość, szybkość

W naszym codziennym jadłospisie nie liczy się więc tylko jakość i ilość spożywanych produktów, ale także szybkość ich spożywania. Dietetycy i specjaliści od żywienia od lat powtarzają: uczucie sytości pojawia się dopiero po około 20 minutach od spożycia posiłku. Dzięki temu osoby, które jedzą wolniej, jedzą po prostu… mniej. Pośpieszne jedzenie nie daje naszemu organizmowi szansy na zarejestrowanie tego, że już jesteśmy najedzeni. Gdy szybko spożywamy posiłki spada efektywność hormonu, wydzielanego przez ściany jelita cienkiego, który pośrednio wpływa na uczucie sytości, poprzez rozszerzanie ścian żołądka. Wolniej oznacza lepiej oraz dzięki temu dłużej jesteśmy syci.

Celebracja posiłku

Podkreśla się, że przy dzisiejszym trybie życia, bardzo ważne jest skupienie się na tym, co jemy. Posiłki należy spożywać w spokoju, bez żadnych telewizorów, laptopów, smartfonów, książek i innych gadżetów. Należy skupić się tylko i wyłącznie na talerzu, na tym co na nim jest, wolno i dokładnie przeżuwać każdy kęs. Walory smakowe również bardzo szybko się poprawią 🙂 A dodatkowo pomoże Ci to kontrolować masę ciała!
Jeśli powyższe argumenty nie przekonały Cię do odpowiedniego sposobu jedzenia pokarmów, to pomyśl o swoich zdrowiu. Szybkie spożywanie pokarmów, oprócz otyłości, może przyczynić się do zgagi, wzdęć, refluksu żołądkowo-przełykowego czy wrzodów żołądka.
W pogoni za karierą, pamiętajmy też o sobie – i o tym, że gdy zabraknie nam tego zdrowia, kariera stanie się czymś nieważnym 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *