Pod lupą: JARMUŻ

Popularna sieć dyskontów ostatnio wprowadziła do swojego asortymentu… jarmuż. Byłam w odwiedzinach u kuzynki, która poczęstowała mnie tym warzywem i… zakochałam się.

Jarmuż, jak się okazuje, jest bardzo niedocenianym warzywem, nawet przez nas dietetyków. W naszym kraju najczęściej stanowi jedynie ozdobę potraw, ze względu na barwne i karbowane liście.  I bardzo niesłusznie!

Przede wszystkim jarmuż posiada bardzo silne właściwości przeciwnowotworowe – a to wszystko za sprawą obecności w tym warzywie sulforafanu. Odpowiedzialny on jest w naszym organizmie za eliminację substancji kancerogennych. Istnieją badania, które dowiodły, iż może on oddziaływać bezpośrednio na niektóre typy komórek nowotworowych (np. prostaty, okrężnicy, płuc) i powodować ich śmierć. Pamiętać jednak należy, iż sulforafan zachowuje właściwości przeciwutleniające jedynie, gdy nie jest poddawany obróbce w wysokiej temperaturze. Jeśli nie chcemy spożywać jarmużu w postaci surowej, to może być on gotowany maksymalnie 3-4 minuty (podobnie, jak brokuł). Sulforafan wykazuje także właściwości bakteriobójcze wobec Helicobacter pylori, która jest główną przyczyną choroby wrzodowej żołądka i dwunastnicy. Może być on także pomocny w stanach zapalnych błony śluzowej żołądka.
Oprócz sulforafanu, jarmuż jest doskonałym źródłem przeciwutleniaczy: witaminy C (aż 120 mg/100 g), luteiny, zeaksantyny i beta-karotenu.  One również hamują procesy oksydacyjne, a w związku z tym mogą zapobiegać rozwojowi choroby nowotworowej. Ponadto witamina C jest odpowiedzialna za hamowanie utleniania cholesterolu frakcji LDL (“złego cholesterolu”), a co za tym idzie – może zapobiegać rozwojowi miażdżycy. Z kolei luteina i zeaksantyna (o nich będzie kiedy indziej) są głównymi składnikami pigmentu plamki żółtej i chronią siatkówkę oka przed uszkodzeniem. Dodatkowo działanie antynowotworowe  wykazuje także witamina K (patrz: tu), której jarmuż jest także świetnym źródłem.
Jarmuż dostarcza także trochę żelaza (1,47 mg/100 g), ale wersji słabowchłanialnej (“niehemowej”). Dlatego do potraw z tym warzywem warto dodawać produkty bogate w witaminę C. Nieco więcej jarmuż zawiera potasu (491 mg/100 g), który z kolei udrażnia naczynia krwionośne oraz obniża ciśnienie tętnicze krwi. Jest także uznawany za źródło wapnia, ale (tak, jak w przypadku żelaza) jest on mniej biodostępny, w porównaniu do wapnia np. z produktów mlecznych.
Jednakże osoby z chorobami tarczycy muszą uważać na jarmuż, który zawiera sporo goitrogenów, czyli związków, wpływających na metabolizm jodu i obniżających jego stężenie w organizmie. Również osoby ze skłonnością do wzdęć powinny uważać na to warzywo – raczej spożywać je w postaci gotowanej, niż surowej. Uwaga także osoby z kamicą szczawianową, ze względu na zawartość szczawianów. Producent poleca zrobienie koktajlu z jarmużu – z bananem albo ananasem. Ja lubię go bardzo w wersji do mixu sałat 😉 bardzo fajnie smakuje z sosem czosnkowym. Więc moi mili: jarmuż śmiało włączajcie do jadłospisu, jako wspaniałe urozmaicenie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *