Sezon z DIETCARE: maliny właściwości

Lato ma niezliczoną ilość zalet – a przede wszystkim kocham w nim to, że mogę jeść warzywa i owoce prosto z ogródka. I tak teraz, w miejscu, gdzie wcześniej była truskawka, pojawił kolejny, cudowny owoc – malina. Czy znacie jej właściwości i wartości odżywcze? A warto by było, dlatego zapraszam do lektury!

Chyba każdy z nas wie, jak wspaniałym w smaku owocem jest malina. Jest ona nie tylko niskokaloryczna (52 kcal/100 g), ale także bezpieczna dla osób, które muszą sugerować się indeksem glikemicznym w swojej diecie – jej IG wynosi zaledwie 25. Malina to przede wszystkim doskonałe źródło błonnika pokarmowego – w 100 g zawiera go aż 6,5 grama! I są to głównie pektyny, które są znane z właściwości żelujących oraz redukujących poziom „złego” cholesterolu (frakcji LDL). Dodatkowo wypełniają one żołądek, zwiększając w ten sposób poczucie sytości. Ponadto maliny są cennym źródłem potasu (wspierającego sprawne działanie układu krwionośnego), manganu, wapnia i żelaza oraz witamin z grupy B, witaminy E, A i C. A ta ostatnia jest przecież jednym z najsłynniejszych antyoksydantów, które mają za zadanie usuwanie z organizmu wolnych rodników, a tym samym ochronę przed chorobami układu sercowo-naczyniowego czy nowotworami. Maliny zawierają także kwasy organiczne (jabłkowy, cytrynowy, salicylowy), które mają wszechstronne właściwości prozdrowotne (od korzystnego wpływu na układ sercowo-naczyniowy, po regulację glukozy we krwi).

Ciekawostką jest zawartość salicylanów w owocach i liściach z malin, które mają działanie przeciwgorączkowe, przeciwwirusowe i przeciwbakteryjne. Jednakże osoby z alergią na salicylany muszą wykluczyć te owoce ze swojego jadłospisu.

Warto także zamrozić sporą ilość tych owoców – w formie musów lub w całości. Świetnie w okresie jesienno-zimowym sprawdzą się jako dodatek do smoothies, koktajli, ciastek czy ciast domowej roboty. Popularne jest także tworzenie z malin soków (które doskonale sprawdzają się w okresie przeziębień) i dżemów.

Skoro taki to cudowny owoc, to nic innego jak korzystać z malinowego sezonu najbardziej jak się da!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *