Liczenie kalorii – czy to najważniejsze przy odchudzaniu?

Wraz z nadejściem Nowego Roku masz postanowienie: odchudzam się! Tylko jak się do tego zabrać? Postanawiasz liczyć kalorie każdego produktu, który zamierzasz zjeść? Czy nie będzie to uciążliwe i trudne? Może dodatkowo wcale nie osiągasz zamierzonych efektów? Jeśli na wszystkie powyższe pytania odpowiedziałeś tak, koniecznie przeczytaj ten artykuł!

Wiele osób, które postanawia przejść na dietę redukcyjną, liczy kalorie zjadanych posiłków. Czynność ta jest bardzo pracochłonna, często żmudna i wymagająca czasu. Bywa, że niektórych produktów nie można zjeść (właśnie przez kalorie!), więc szybko pojawia się zdenerwowanie, rozczarowanie, a w konsekwencji utrata zapału. Jeśli dodatkowo nie widać żadnych efektów starań, to bardzo szybko następuje rezygnacja, a marzenie o szczupłej sylwetce znów zdaje się być nieosiągalne.

Często też powodem, dla którego liczenie kalorii nie sprzyja zdrowemu odchudzaniu, jest nieprawidłowo zbilansowana dieta, stosowana na „własną rękę” bez pomocy specjalisty. Najczęściej opiera się o spożywanie wąskiej grupy produktów, co może doprowadzić do niedoborów witamin i składników mineralnych. W racjonalnej diecie najważniejsza jest jakość pożywienia, a nie sama kaloryczność. Przykład? Jeśli zaplanujemy zjedzenie 1500 kcal w ciągu dnia, równie dobrze możemy sięgnąć po trzy czekolady mleczne i nie zjeść niczego więcej. Czy to będzie zdrowe i odpowiednie dla Twojego organizmu? O wiele ważniejsze jest zadbanie o tzw. makroskładniki oraz ich odpowiednie proporcje, czyli węglowodany, białko i tłuszcz, a także dodatkowo błonnik, witaminy i składniki mineralne, nawet jeśli przypadkiem zjemy o 150 kalorii więcej. Zamiast wybrać batona stanowiącego 300 kcal, możemy zjeść tyle samo kalorii sięgając po… 1 kg brokułu! O ile więcej witaminy C, kwasu foliowego, witaminy A, wapnia czy potasu dostarczymy do organizmu! Dodatkowo też zyskamy zdecydowanie większe uczucie sytości. Dlatego w komponowaniu posiłków podstawą nie jest liczenie kalorii, a przede wszystkim wartość odżywcza i skład danego produktu, dzięki czemu nasza dieta może być smaczna, zdrowa i urozmaicona.

Kolejnym istotnym problemem, jest stosowanie diet bardzo niskoenergetycznych, które mogą mieć poważne, niekorzystne konsekwencje zdrowotne – m.in. powodować rozdrażnienie, zmęczenie, osłabienie kondycji włosów, skóry i paznokci, zasłabnięcia. Długotrwałe stosowanie takich diet powoduje ciężkie niedobory żywieniowe, które zaburzają prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Bardzo niskokaloryczna dieta doprowadza do utraty przede wszystkim beztłuszczowej masy ciała, którą stanowią między innymi mięśnie i narządy. Oznacza to, że w pewnym momencie nasz organizm zaczyna spalać własne mięśnie! Dochodzi do spowolnienia metabolizmu i coraz trudniej zredukować nadmiar tkanki tłuszczowej. W tej sytuacji zwykle jeszcze bardziej ograniczamy kalorie… i tak koło się zamyka.

Podsumowując, odpowiednia dieta redukcyjna ma na celu nie tylko spadek masy ciała, ale również dostarczenie odpowiednich ilości składników odżywczych. Wyłączne liczenie kalorii ma niewiele wspólnego z nauką racjonalnych, zdrowych nawyków żywieniowych i na pewno nie umożliwi osiągnięcia wymarzonej, szczupłej sylwetki.

Polecam serdecznie konsultację z dietetykiem, który ułoży plan żywieniowy indywidualnie dopasowany do potrzeb danej osoby, jej aktywności fizycznej, rodzaju pracy, planu dnia oraz preferencji smakowych. Dzięki temu łatwiej będzie skutecznie a przede wszystkim zdrowo zredukować masę ciała i utrzymać uzyskane efekty na stałe.

One Comment Add yours

  1. Maria napisał(a):

    Zgadzam się! Bardzo często zbyt duża wagę przykłada się do kalorii. Ja stawiam na dobór odpowiednich produktów i jedzenie ich w takiej ilość, o jaką prosi organizm. Nie przejadam się i nie chodzę głodna. Do tego codzienna aktywność fizyczna i sylwetka sama się kształtuje 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *