Pod lupą: GORZKA CZEKOLADA

Czekolada na blogu dietetycznym? Cóż, każdy z nas ma swoje małe i duże grzeszki, ale jeśli już mamy żywieniowo błądzić, to najlepiej robić to w sposób najmniej… bolesny. Wielokrotnie więc powtarzałam pacjentom, że jeśli koniecznie muszą coś zjeść słodkiego, to warto sięgnąć po gorzką czekoladę.

Gorzka czekolada dla zdrowia

Właściwości prozdrowotne gorzkiej czekolady wynikają przede wszystkim z wysokiej zawartości kakao, które jest bogatym źródłem polifenoli i flawonoidów (antyoksydantów), takich jak procyjanidyny i teobromina. Pewnie już wiecie, ze związki przeciwutleniające mają działanie przeciwmiażdżycowe oraz przeciwnowotworowe, a dodatkowo hamują procesy starzenia. Za pomocą wielu mechanizmów, mogą one wpływać w sposób pośredni albo bezpośredni na układ krążenia – poprawiając agregację płytek krwi i funkcję śródbłonka lub wpływając na ciśnienie tętnicze krwi (1).  Dodatkowo zawarta w kakao teobromina działa lekko moczopędnie, dzięki czemu pobudza pracę nerek i wykazuje działanie oczyszczające. Jedno z badań wykazało również, że teobromina może skuteczniej hamować kaszel, niż popularna kodeina. Nie powoduje też senności.

Jedno z ostatnich badań przeprowadzone wśród mężczyzn wykazało, że gorzka czekolada może wpływać na zmniejszenie stresu oksydacyjnego. W tym celu 31 osobników płci męskiej otrzymywało czekoladę bogatą we flawanole, a 34 „czekoladę placebo” (wolną od flawanoli). Wykazano, że czekolada bogata we flawanole wywierała działanie przeciwzapalne i zmniejszała wewnątrzkomórkowe reakcje prozapalne na stres (2).

Gorzka czekolada obfituje w tzw. epikatechiny (przykładowo mleczna już nie zawiera jej znaczących ilości). To głównie dzięki sporej zawartości tych związków możemy śmiało stwierdzić, że ten produkt będzie wpływał korzystnie na nasze serce, poprzez regulowanie ciśnienia tętniczego krwi czy wpływ na stężenie lipidów w surowicy krwi. Epikatechiny zwiększają biodostępność tlenku azotu oraz są odpowiedzialne  za ulepszenie struktury mitochondriów (3).

Ponadto spożywanie gorzkiej czekolady wpływa na wydzielanie fenyloetyloaminy – hormonu, który wyzwala się również, gdy jesteśmy zakochani (tzw. hormon miłości ;)). Daje nam cudowne uczucie szczęścia (chyba Panie wiedzą o czym mówię, prawda?). Ale fenyloetyloamina może być sprawcą migrenowych bólów głowy, toteż osoby ze skłonnościami do tego typu dolegliwości powinny jej unikać (4).

Gorzka czekolada jest także dobrym źródłem potasu (715 mg/100 g produktu), magnezu (228 mg/100 g produktu), żelaza (11,9 mg/100 g produktu), miedzi (1,77 mg/100 g produktu) i manganu 1,95 m/100 g produktu).

Gorzka czekolada dla mózgu

Wszyscy, którzy wykonują ciężką pracę umysłową, zamiast sięgać po napoje energetyczne, powinni wybierać gorzką czekoladę. Zawiera ona tzw. pirazynę, która pomaga rozjaśnić umysł, poprawić pamięć i koncentrację. Ale przez to, że prowadzi do pobudzenia, może wpływać na bezsenność, zwłaszcza u dzieci.

Ale, ale, ale…

Gorzka czekolada to nie tylko związki przeciwutleniające. Niestety, obfituje ona również zarówno w tłuszcz, jak i cukry proste, które będą sprzyjały nie tylko wzrostowi masy ciała, ale także mogą wpływać niekorzystnie na stężenie lipidów we krwi. Ze względu na zawartość kofeiny i teobrominy może też uzależniać… a także ze względu na cukier 😉

Po prostu zapominamy o jednej podstawowej rzeczy:

UMIAR

I jak zasiądziemy na wygodnej kanapie przed telewizorem z opakowaniem czekolady, to w przeciągu 5 minut zostajemy z pustym papierkiem. A jeśli coś ma ponad 500 kcal w 100 g produktu, to nie ulotni się ani nie odparuje z naszego organizmu, tylko odłoży się tu i ówdzie.

Efekt zdrowotny wykazuje już jedna kostka czekolady. Więc starajmy się spożyć maksymalnie dwie kostki i najlepiej włączone DO posiłku, zamiast pomiędzy. Należy także pamiętać, że nie powinny jej spożywać osoby z kamicą układu moczowego, chorobami trzustki cukrzycą oraz osoby borykające się z otyłością lub nadwagą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *