Mleko po roku, czyli jak to jest z tym karmieniem?

Przekroczenie magicznej granicy, jaką jest pierwszy rok życia dziecka, wiąże się z setką nowych pytań na temat prawidłowego żywienia małego dziecka czy wyboru odpowiednich produktów spożywczych. Przede wszystkim jednym z największych problemów młodych mam staje się wybór odpowiedniego karmienia mlekiem i dotyczy to zarówno mam karmiących piersią, jak i tych karmiących mlekiem modyfikowanym. Mam nadzieję, że tym artykułem trochę rozwieję Wasze wątpliwości 🙂

Jak to jest z tym karmieniem piersią po 1. roku życia?

O ile do pierwszego roku społeczeństwo jeszcze kiwa głową na karmienie piersią (co się zmieniło i bardzo mnie to cieszy), o tyle po 1. roku życia często zaczyna górować opinia, że mleko kobiece zamienia się… w wodę. Na pewno mieliście chociaż raz do czynienia z takimi samozwańczymi specami od karmienia piersią – czy to była mama, teściowa, czy sąsiadka z bloku obok. Naprawdę – ci ludzie twierdzą, że jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, po dwunastu miesiącach karmienia, mleko w piersiach diametralnie zmienia swoje właściwości – zmniejszając wszystkie wartości do niemal zera (chyba że w ich opinii zamienia się np. w wodę mineralną średniozmineralizowaną, to wtedy ma jakieś składniki mineralne). Oczywiście jest to wielka bzdura, a ludzie, którzy szerzą takie farmazony nie mają pojęcia o prawidłowym żywieniu dzieci. Przede wszystkim mleko w drugim roku życia nie tylko jest świetne pod względem wartości odżywczych, ale pełni też bardzo ważną, zasadniczą funkcję, jaką jest zaspokajanie zapotrzebowania energetycznego.

Więc napiszę Wam to wszystko ładnie w jednym zdaniu, które potem możecie pokazać każdemu, kto uważa, że mleko kobiece po roku to nic innego jak bezwartościowy pokarm:

PO 1. ROKU ŻYCIA MLEKO KOBIECE MOŻE NADAL ZASPOKAJAĆ 40% ZAPOTRZEBOWANIA ENERGETYCZNEGO.

Każdy kto zna podstawy matematyki widzi, że to niemal połowa zapotrzebowania dziecka na kilokalorie w ciągu dnia. Ale nie wszystko – ta szlachetna “woda” nadal jest źródłem białka, wapnia, witaminy A, witaminy B12, kwasu foliowego i innych składników odżywczych. Więc mleko kobiece to nie tylko świetny pokarm w drugim roku życia, ale może też stanowić jeden z głównych “produktów żywieniowych” w diecie małego dziecka. Zaledwie 448 ml mleka kobiecego zaspokaja zapotrzebowanie:

  • 29% na energię,
  • 43% białka,
  • 36% wapnia (zwłaszcza, że jest to łatwo biodostępny wapń – więcej tutaj),
  • 75% witaminy A,
  • 75% kwasu foliowego,
  • 94% witaminy B12,
  • 60% witaminy C (1).
To do kiedy karmić piersią?

Staraj się do samoodstawienia – niech ten proces będzie w pełni naturalny, a decyzja o odstawieniu dziecka powinna należeć do Ciebie i do Twojego dziecka. Jeśli Ty i Maluch potrzebujecie karmić się do trzeciego roku życia to… świetnie! Jak najbardziej jest to słuszna decyzja, ponieważ nawet WHO (2) zaleca karmienie do ukończenia drugiego roku życia, a potem kontynuowanie do czasu, do kiedy mama i dziecko tego potrzebują.

Karmiłam rok… czy teraz muszę podawać mleko modyfikowane?

Oczywiście, że nie. Owszem, mleko kobiece zaspokaja potrzeby na wymienione wyżej składniki odżywcze, ale kiedy już rezygnujesz/rezygnujecie z karmienia piersią (nieważne na jakim etapie… czy jak dziecko ma półtora roku czy rok i miesiąc), to należy pamiętać, że mleko modyfikowane nie jest jedynym źródłem tych składników. Stosowanie prawidłowej dla dziecka diety – bogatej w witaminy i składniki mineralne (zwłaszcza wapń), pełnowartościowe białko, źródła kwasów tłuszczowych omega-3, ubogiej w sól czy cukier w pełni zaspokoi zapotrzebowanie Malca na wszystkie składniki odżywcze. I przede wszystkim – bez sensu jest przecież uczyć dziecko ssać butelkę, skoro całe swoje małe życie ssało pierś, prawda?

A mleko modyfikowane – do kiedy?

Rzecz z mlekiem modyfikowanym ma się bardzo podobnie do karmienia piersią. Tutaj również powinno królować samoodstawienie. Jeśli Twoje dziecko ma 1,5 roku i nadal chce pić z butelki, to najwyraźniej tego potrzebuje – a Ty powinnaś mu na to pozwalać. Należy dążyć do zrezygnowania z karmienia mlekiem modyfikowanym, ale absolutnie nic na siłę – pozwól dziecku samemu o tym zdecydować, ponieważ skoro chce je pić to znaczy, że jeszcze tego potrzebuje. Dwie rzeczy, o które musisz zadbać w tym wypadku to: zbilansowana dieta (pokrótce: bogata w warzywa i owoce, odpowiednią porcję nabiału, pełnowartościowe białko, odpowiedniej jakości produkty zbożowe, zdrowe tłuszcze, bez słodyczy, słonych przekąsek, produktów wysokoprzetworzonych) oraz profilaktyka próchnicy butelkowej.

Z kolei w drugą stronę – jeśli dziecko ledwo skończyło rok, a już odrzuciło butelkę, to nie musisz się martwić. Najwyraźniej w diecie znalazło wszystko, czego mu potrzeba (pod warunkiem, że jest to zdrowa dieta, o której wspominam wyżej) i samo zrezygnowało z picia mleka modyfikowanego. Jeśli więc dbasz o zdrowie swojego malca – to nie musisz się martwić, że nie chce już butelki 🙂

A Mleka typu junior…

… to jedna wielka ściema. To nie jest tak, że po roku jest ono niezbędne i Maluch koniecznie musi je pić! Nie ma żadnego obowiązku kupowania mlek typu junior oraz nie są one niezbędne w diecie małego dziecka. Jeśli Twoje dziecko nadal jest butelkowe, to owszem, możesz korzystać z tego typu mleka, natomiast nie ma żadnych podstaw do włączania ich do diety, jeśli rezygnujesz z karmienia piersią lub jeśli maluch zrezygnował całkowicie z butelki.

Alergia na białka mleka krowiego

Inaczej ma się sprawa z małymi alergikami, którzy nie mogą pić mleka modyfikowanego. Tutaj eksperci zalecają picie preparatów mlekozastępczych do 24. miesiąca życia, ze względu na  to, iż są one źródłem wapnia (tutaj macie na ten temat więcej). Jednak niekoniecznie musicie podawać mleko w butelce – forma w kubeczku, jako baza do owsianki, kaszy manny czy innych produktów też świetnie się sprawdzi. Przede wszystkim niech dziecko decyduje, jaka forma picia mleka najbardziej mu odpowiada i podstosujcie się pod jego preferencje i potrzeby.

I na koniec sprawa mleka krowiego…

Jeśli nie chcesz podawać mleka typu junior, a Maluch nadal jest bardzo butelkowy, możesz zamienić mleko modyfikowane na mleko krowie pod warunkiem, że tych karmień w ciągu dnia/w nocy jest już niewiele. Pamiętajcie, że dziecko powinno spożywać maksymalnie dwie porcje mleka w ciągu doby (ok. 400 ml).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *