Dietetyczne kalendarium: pikantne przyprawy

Święta kojarzą się z dniem wolnym, odpoczynkiem, rodziną, wyjazdami… Ale można również celebrować je w inny sposób – ostatnio natrafiłam w Internecie na “kalendarz świąt nietypowych”. Okazało się, że w ciągu roku jest wiele dni, które w pośredni sposób są powiązane z dietetyką i żywieniem. I oto dzisiaj mamy Dzień Pikantnych Potraw. Postanowiłam, że przybliżę Wam co nieco o tej pikantności w kuchni… i nie tylko 😉

 

Pikantne przyprawy są podstawą kuchni m.in. azjatyckiej, chińskiej i meksykańskiej. Przede wszystkim dlatego, że wykazują działanie termogeniczne. Chilli, curry czy pieprz są świetnymi dodatkami do potraw w gorące lato, ponieważ zwiększają produkcję ciepła przez nasz organizm, przez co nadmiernie pocimy się i w ten sposób… schładzamy nasze ciało. Ponadto dzięki owym właściwościom termogenicznym zwiększa się tempo przemiany materii, czyli najzwyczajniej w świecie – zaczynamy chudnąć. Z kolei obecna w paprykach kapsaicyna, może hamować apetyt. Warto też dodać, że pikantne przyprawy poprawiają funkcjonowanie układu sercowo-naczyniowego. Ich właściwości polegają na poprawie krążenia, obniżaniu stężenia cholesterolu frakcji LDL oraz zmniejszaniu ryzyka zawału serca. Są świetnymi składnikami maści rozgrzewających. Wykazują również potencjalne działanie przeciwnowotworowe, ponieważ zawierają znaczną ilość antyoksydantów. Dodatkowo pobudzają wydzielanie soków trawiennych i mają działanie przeciwbakteryjne. W okresie zwiększonej zachorowalności na grypę, warto spożywać duże ilości czosnku, który dzięki zawartym w nim związkom siarki, skutecznie niszczy bakterie i wirusy w naszym organizmie. Pikantne przyprawy wpływają również na produkcję endorfin, czyli mogą poprawiać nastrój.

Niestety, nie ma jednak produktu idealnego, który nie miałby jakiś negatywnych cech lub właściwości. Pikantne przyprawy drażnią chemicznie błony śluzowe całego przewodu pokarmowego. Niektóre badania sugerują również, że nadmierne spożycie pikantnych przypraw może powodować wystąpienie nowotworów jamy ustnej, przełyku czy żołądka. Osoby ze stanami zapalnymi błony śluzowej, chorobą wrzodową żołądka lub dwunastnicy, refluksem żołądkowo-przełykowym, trądzikiem lub innymi problemami wypryskowymi oraz kobiety karmiące piersią powinny zachować szczególną ostrożność, a w niektórych przypadkach nawet całkowicie wyeliminować je z diety.
Jak ugasić piekło w ustach? 

Otóż najlepiej jest wypić szklankę mleka lub jogurtu. Nigdy ostrych potraw nie popijamy wodą gazowaną, piwem lub innymi gazowanymi napojami, ponieważ tylko wzmagają uczucie pieczenia. Dodatkowo nasze doznania może złagodzić sok pomidorowy, sok z owoców cytrusowych lub owoc o wysokim odczynie kwasowości (np. pomarańcza).

 

Oto przykładowe pikantne przyprawy:

PIEPRZ

Niekwestionowany król naszej kuchni, najpopularniejsza przyprawa (poza, niestety, solą). Pieprz jest ususzoną jagodą, a uprawiany jest głównie w Azji. Suszy się go w różnych fazach dojrzałości, stąd możemy go kupić w kolorach: czarnym, białym, zielonym czy różowym. Swoją pikantność zawdzięcza obecności alkaloidu – piperyny.

 

PAPRYCZKA CHILLI

Odmian papryczki chilli jest naprawdę bardzo dużo. Za ich ostrość odpowiada obecność kapsaicyny, która jest mierzona w skali ostrości Scoville’a (SHU). I tak na przykład papryka słodka ma 0 SHU, pieprz 100-500 SHU, zaś papryka chilli o nazwie “Naga Jolokia” – 1 041 427 SHU.

 

KURKUMA

Jej żółty kolor jest spowodowany przez obecność kurkuminy, która ma potwierdzone działanie cytotoksyczne (niszczące komórki nowotworowe). Wspomaga trawienie białek, zapobiega wzdęciom, ma działanie przeciwzapalne. Można też używać roztworu z kurkumą do płukania bolącego gardła albo robić z niej maseczki na twarz (genialnie zmniejsza przebarwienia!). Uwielbiam kurkumę, ponieważ dodaje potrawom intensywnie żółty kolor. Dlatego można ją dodawać do sosów, sałatek, omletów, sufletów, ryżu czy makaronów. Ma jednak wyrazisty smak, więc nie każdemu może ona do końca pasować.

IMBIR

Swój piekący i lekko gorzki smak imbir zawdzięcza substancjom żywicowym – gingerolowi i zinefronowi. Oprócz bycia przyprawą, jest również bardzo starą bardzo popularną rośliną leczniczą m.in. obniża stężenie cholesterolu całkowitego we krwi. Zmniejsza także ból i sztywność stawów, świetnie działa na przeziębienia i migrenę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *