BLW: tydzień 2

BLW: tydzień 1 –> zapraszam tu

Jako że poprzedni tydzień byliśmy jeszcze u moich Rodziców, nie proponowałam skomplikowanych posiłków, tylko podawałam jednoskładnikowe „dania” na zasadzie zabawy, próbowania, oswojenia się z jedzeniem. W tym tygodniu ruszyliśmy pełną parą z propozycją dwóch, różnych posiłków, na początku ostrożnie, powoli i bez pośpiechu, a potem z lekkim „szaleństwem”, chociaż jak niżej przeczytacie, daleko nam matkom-polkom do prawdziwego BLW. Zainteresowanie mojego dziecka jedzeniem nie wzrosło, myślę, że ukształtowało się na podobnym poziomie, co w zeszłym tygodniu – czyli: dobra mama, spróbuję, „pomemłam”, ciesz się. Oczywiście nie ma mowy, żeby jadł sam – musi widzieć, że jem razem z nim i on ma to samo, co ja. Dopiero wtedy jest w stanie po coś sięgnąć i włożyć do buzi. I tutaj wychodzi ogromna zaleta BLW – po prostu gotuję to samo dla siebie i dla niego, jemy wspólnie, a to, czego on nie chce zjeść, ja po prostu dojadam.

W tym tygodniu „pierwszych razów” Maks miał konfrontację z glutenem i produktem pochodzenia zwierzęcego (u nas akurat były to jajka). Dodatkowo podałam mu dość mocno „alergizujące truskawki”. A wszystko to przez znajomą (Kasia pozdrawiam!), z którą doszłyśmy do wniosku, że bardzo pieścimy się z tym podawaniem nowych potraw. Chociażby na facebookowej grupie „BLW for beginners” dzieci dostają takie posiłki, że czasami ma się koparę między kostkami (np. sushi) – podczas gdy my z przejęciem obserwujemy, jak nasze dziecko wcina malutką marchewkę. Stąd też trochę zaszalałam z wprowadzaniem nowych produktów do menu Maksa, ale powiem Wam jedno – nie żałuję. Wiadomo, że to moje pierwsze dziecko i strach przy wprowadzaniu kolejnych to produktów do menu dziecka jest dość duży, ale jeśli macie tę odwagę i Wasze dziecko jest chętne do jedzenia – spróbujcie od razu z bardziej skomplikowanymi posiłkami.

Menu z drugiego tygodnia:

  • dzień ósmy: przerwa,
  • dzień dziewiąty: przerwa – powrót do domu,
  • dzień dziesiąty:
    • śniadanie: kasza jaglana, gotowana na wodzie z tartym jabłkiem,
    • obiad: gotowany brokuł i ziemniak,
  • dzień jedenasty:
  • dzień dwunasty:
  • dzień trzynasty:
    • śniadanie: kasza manna na wodzie z truskawkami,
    • obiad: makaron z sosem pomidorowym,
  • dzień czternasty:
    • śniadanie: kasza manna na wodzie z truskawkami,
    • obiad: makaron z sosem pomidorowym;

Sprawy techniczne:

Strój, jeśli karmisz na kolanach:

  • tak, jak wspominałam w poradniku, BLW wiąże się z dość sporym bałaganem, a jeśli dodatkowo karmisz na kolanach – zadbaj także o strój dla siebie (przykładowo ja byłam ubabrana cała w brokule);

Kupka:

  • to chyba najlepszy sposób na sprawdzenie, czy Wasze dziecko cokolwiek zjadło – po prostu w większości przypadków, połknięte cząstki jedzenia wyjdą drugą stroną, kompletnie niestrawione; tak ma być, wszystko jest jak najbardziej w porządku, organizm po prostu musi się nauczyć trawić nowe produkty.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *